O tradycyjnej zabudowie i jej wpływach na dzisiejszy krajobraz Mazur rozmawialiśmy z Piotrem Olszakiem, autorem „Wzornika Mazurskiego”. Spotkanie rozpoczęło cykl jesienno-zimowych wieczornic w Mazurskim Uniwersytecie Ludowym. Wspólnie z naszym gościem oraz publicznością szukaliśmy odpowiedzi na pytanie „Po co nam tradycyjna zabudowa dzisiaj?”. Piotra Olszaka pytaliśmy również o to, skąd czerpał inspiracje do stworzenia kompendium mazurskiego budownictwa ludowego.

– Użyteczność była tym, co było wiodące w decyzji o kształcie domu, o tym, jak on wygląda. Nawiązywanie do tej architektury jest bardzo rozsądne, ponieważ ci ludzie nie kierowali się sentymentem – kierowali się potrzebami, sensownością ekonomiczną. Te domy były proste, miały proste, dwuspadowe dachy. To było najbardziej rozsądne z punktu widzenia celu, jakim była budowa taniego mieszkania. Dlatego, w moim przekonaniu, rozwiązania tradycyjne są sensowne nie tylko z punktu widzenia urody, ale i z punktu widzenia ekonomii – tłumaczył Piotr Olszak.

Prace nad zebraniem materiału do „Wzornika Mazurskiego” trwały 30 lat. Wymagały inwentaryzacji tradycyjnych budynków i uwieczniania ich na fotografiach. Autor, podróżując po całym regionie, wyszukiwał architektoniczne perły, które następnie stawały się źródłem pomysłów na współczesne projekty budowlane. Wiele z tych propozycji bazuje na drewnie.

– Drewno dominowało na wsiach bardzo długo. Mazury wschodnie to były jednak Mazury drewniane – podkreślał architekt. – Ono zniknęło w ciągu ostatnich 30-40 lat. Akurat okolice Ełku to był teren wyjątkowo bogaty w bardzo piękne chałupy drewniane. Niestety, ani jedna nie dotrwała do naszych czasów, a było ich tutaj najwięcej – zdecydowanie więcej niż w powiecie piskim, niż w powiecie szczycieńskim, gdzie jeszcze mamy dużo chałup, jednak tamte chałupy są dużo prostsze. Nie są aż tak piękne i tak skomplikowane jak te, które tutaj były.

Piotr Olszak przekonuje, że inspirowanie się tradycyjnym budownictwem Mazur pozwala zachować spójność, a także pewną ciągłość krajobrazu. Tradycyjne domy są nie tylko piękne, ale też harmonizują z regionalną tożsamością. Budowanie w takim stylu to kierunek naturalny – w przeciwieństwie do stawiania góralskich chatek w otoczeniu mazurskich jezior. – „Wzornik Mazurski” to odpowiedź na potrzeby, jakie miałem 25 lat temu, gdy zaczynałem pracę projektową. Po prostu takiej właśnie książki mi brakowało i taką właśnie książkę oddaję. Mam nadzieję, że ona trafi w ręce praktyków, projektantów, budowlańców, (…) ale też mam nadzieję, że ta książka trafi w ręce potencjalnych inwestorów, pozwalając zachwycić się urodą tradycyjnej zabudowy i kontynuować ją w nowych domach – mówił architekt.

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ełku nie zabrakło osób żywo zainteresowanych ochroną regionalnego dziedzictwa i umiejętnym czerpaniem z jego zasobów. Po spotkaniu była możliwość nabycia własnego egzemplarza „Wzornika Mazurskiego” i rozmowy z autorem publikacji.

Chcę się zapisać - proszę o kontakt