Tablica przypomina o postaci Puzicha
Tablica upamiętniająca Ferdinanda Puzicha, dawnego mieszkańca Ełku, uznanego przez społeczność ewangelicką za męczennika stanęła przy jednej z centralnych ulic miasta. Dziś została oficjalnie odsłonięta. Przywrócenie pamięci o Puzichu to wspólna inicjatywa naszej organizacji oraz Parafii Ewangelicko-Metodystycznej Miłości Bożej w Ełku. Tablica została sfinansowana z funduszy własnych Fundacji Wsparcia Nauki i Biznesu.
Ferdinand Puzich żył w latach 1889-1942. Był weteranem I wojny światowej, w czasie której służył w armii niemieckiej. Źródeł opisujących jego historię nie zachowało się wiele. Odszukaniem ich i przetłumaczeniem na język polski zajął się dr Stefan Marcinkiewicz, ełcki socjolog i pasjonat lokalnej historii.
Puzich był gorliwym ewangelikiem. Sprzeciwiał się nazizmowi, odmówił złożenia przysięgi na wierność führerowi. Nie brał też udziału w nazistowskich wiecach, nie wspierał partyjnych zbiórek. W 1941 roku został zadenuncjowany przez sąsiadów z kamienicy i trafił do ełckiego więzienia, skąd przewieziono go do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen w Oranienburgu. Regularnie pisywał stamtąd do żony. W ostatnim liście pisał: „Dobro Pana sprawia, że nie odchodzimy. Chyba wkrótce zakończy się moja droga, niech się stanie, co ma się stać, z Panem jestem spokojny”.
Niedługo potem, 10 kwietnia 1942 roku, Wilhelmine Puzich otrzymała wiadomość o śmierci męża. Jako oficjalny powód podano niewydolność układu krążenia. Dopiero po latach dowiedziała się od naocznych świadków, że jej mąż odmówił wykonania gestu „Heil Hitler” w czasie codziennego apelu w obozie. Za ten czyn został zakatowany na śmierć. O tej bohaterskiej postawie i obronie własnych wartości przypomniał w czasie uroczystości dr Stefan Marcinkiewicz.
– Kiedy masy skandowały, […] kiedy masy miały właściwie nowego Mesjasza tutaj, na Mazurach, co widoczne było w roku 1932, kiedy Hitler w kwietniu przyjechał w te rejony, on akurat był nonkonformistą i za ten bunt zapłacił najwyższą cenę – mówił o Puzichu.
Tworzenie i odbudowywanie miejsc pamięci to jeden z celów, które przyświecają działalności naszej Fundacji. W sposób szczególny chcemy upamiętniać ważne postacie związane z Ełkiem i regionem. W 2019 roku na cmentarzu żydowskim w Ełku odsłoniliśmy pomnik poświęcony byłym mieszkańcom miasta wyznania mojżeszowego. Rok później udało nam się odbudować pomnik Alfreda Böhmera, związanego z Ełkiem artysty fotografika, jednego z pierwszych piktorialistów. Ubiegły rok to przedsięwzięcie związane z upamiętnieniem Edwarda Małłka, pierwszego pastora parafii ewangelicko-metodystycznej w Ełku. Przy Parafii Miłości Bożej odsłoniliśmy tablicę poświęconą postaci pastora.